Pierwsze korektowanie
2008-10
7

z dzieciństwem kojarzy mi się zapach octu, a ten z kolei – z marynowanymi grzybami.

Każdy z nas ma jakiś zapach, który z czymś mu się kojarzy, na przykład z dzieciństwem. Mnie osobiście z dzieciństwem nieodmienni kojarzy się aromat octu. Specyfiku tego rodzice używali – i do tej pory zresztą używają, bo przez lat nic się nie zmieniło – do marynowania grzybów. Grzyby zawsze stanowiły integralną część naszej kuchni, ponieważ większość rodziny to zapaleni grzybiarze. Jesień to tylko i wyłącznie wyjazdy do lasu i zbieranie tych niesamowicie smacznych owoców. Wszystkim grzyby zawsze bardzo smakowały w wersji marynowanej właśnie, stąd też takich słoików robiło się mnóstwo. Praktycznie każdy grzybowy weekend w okresie jesiennym przywodzi mi na myśl zapach octu. Tym gotowanym pachniało w całym domu, zdążyłam do tego przez wiele lat przywyknąć i specjalnie mi to nie przeszkadzało, chociaż wiem, że niektórzy tego aromatu nie są w stanie znieść. A mi przypomina właśnie to, że chociażby grzybobranie się udało i że będę miała czym się delektować siedząc wieczorami przed telewizorem.

: http://zapachy.2gb.waw.pl/zapach-z-dziecinstwa/

nikt tego jeszcze nie skomentował, bądź pierwszy...

na.tania5.info|akces.tania8.info|wypracowania.ixis.augustow.pl|modna.kubi.zarow.pl|makijaz.gb.waw.pl